Reforma PIP w ogniu krytyki

Reforma PIP w ogniu krytyki

Planowana reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która zakłada m.in. przekształcenie części umów cywilnoprawnych czy B2B w etaty, wzbudza coraz mocniejsze emocje. Projektu w proponowanej wersji nie akceptują pracodawcy orz wielu członków rządu.  Propozycję MRPiPS krytykuje m.in. prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy to jeden z głównych projektów Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Ma on na celu wzmocnienie roli PIP.

Planowana reforma zakłada m.in. uprawnienie PIP do wydawania decyzji administracyjnych zmieniających umowy cywilnoprawne w umowy o pracę, a także wymiany danych między PIP a ZUS czy Krajową Administracją Skarbową, prowadzenia zdalnych kontroli oraz zwiększeniu wymiaru maksymalnej kary, jaką PIP może nałożyć w postępowaniu mandatowym.

Największe kontrowersje są związane z planem MRPiPS, który zakłada możliwość przekształcania nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych lub B2B w etaty na trzy lata wstecz. 

Swoich obaw nie kryje Rządowe Centrum Legislacji, wskazując, że wydawanie decyzji administracyjnych przez inspektorów pracy może naruszać konstytucyjne zasady, czyli swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu i wyboru miejsca pracy.

Przeciwko reformie w proponowanym kształcie jest także Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Podkreśla, że zamierza wezwać prezydenta do zawetowania ustawy, wskazując, że takie rozwiązanie stanowi złamanie podstaw porządku prawnego, według którego prawo nie działa wstecz.

Projektu broni natomiast resort pracy. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk apeluje o szybkie rozstrzygnięcie sprawy, przekonując, że w przeciwnym razie Polska straci miliardy z Krajowego Planu Odbudowy.

Kluczowe decyzje dotyczące tego, czy inspektorzy pracy będą mogli wydaną przez siebie decyzją administracyjną doprowadzić do przekształcenia nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych i B2B w etaty, mogą zapaść już w czwartek.