Reforma PIP wstrzymana

Reforma PIP wstrzymana

Decyzją premiera Donalda Tuska wstrzymano pracę nad rządową reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Nie zakończyło to jednak dyskusji o uszczelnieniu systemu. Na pierwszym planie jest realizacja zobowiązań wobec Unii Europejskiej - niespełnienie kamienia milowego z Krajowego Planu Odbudowy, dotyczącego PIP, może oznaczać dla Polski 11 mld zł kary. Przedsiębiorcy przejmują inicjatywę.

Pod koniec 2025 roku przyjęto opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zakładał on m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, 6 stycznia br., o zawieszeniu prac nad reformą PIP. Swoją decyzję uzasadnił, wskazując na przesadną władzę dla urzędników. Zaznaczył, że wprowadzana reformą byłaby szkodliwa dla firm, a dla wielu pracowników oznaczałaby utratę pracy.

To jednak nie koniec dyskusji na temat reformy PIP - głos w sprawie zabrali m.in. przedstawiciele środowisk biznesowych. Federacja Przedsiębiorców Polskich proponuje powrót do pełnego oskładkowania umów cywilnoprawnych.

?Liczymy, że rząd przyjmie wyważone rozwiązania, mając na względzie dotychczas podnoszone przez FPP argumenty. Jednocześnie cały czas apelujemy o pełniejsze ozusowanie umów cywilnoprawnych, tak jak zostało to pierwotnie wpisane do KPO oraz o zmiany w Prawie zamówień publicznych, ponieważ w naszej ocenie tylko w ten sposób możliwe jest wyeliminowanie występujących na rynku nieprawidłowości, ograniczenie konkurowania kosztami pracy i zapewnienie zabezpieczenia emerytalnego osobom pracującym? ? czytamy w oświadczeniu Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Inicjatywa przedsiębiorców to alternatywa dla zawieszonego projektu rządowego. Przedstawiciele firm deklarują poparcie dla tych zmian, jeśli rząd wyrazi zgodę na ich wdrożenie. W ten sposób reforma PIP mogłaby być kontynuowana w zmienionej formule, co byłoby akceptowalne zarówno dla branży, jak i Komisji Europejskiej.

Swoją propozycję nowego rozwiązania w tej sprawie zapowiedzieli również przedstawiciele Lewicy. Podkreślają, że ich celem jest likwidacja tzw. umów śmieciowych.