Warmia i Mazury na zimowym talerzu
Niezliczone, skute lodem jeziora, ośnieżone lasy i cisza przerywana jedynie trzaskiem ogniska tworzą atmosferę, której nie da się zapomnieć. Zimą Warmia i Mazury odkrywają swoje magiczne oblicze. To jeden z lepszych, a do tego piękniejszych i smaczniejszych okresów w tym regionie.
Warmia i Mazury to kierunek, który cieszy się ogromną popularnością, szczególnie latem. Warto jednak odkryć jego smaki i niesamowity urok także poza letnim szczytem. Odkrywaniu Warmii i Mazur sprzyja sezon jesienno-zimowy, a także zbliżający się okres świąteczny. To właśnie wtedy lokalna kuchnia nabiera głębi, ciepła, aromatu i pełni tradycji. Na stołach królują potrawy inspirowane naturą, takie jak dziczyzna z pobliskich lasów, sielawa i sandacz z mazurskich jezior, a także pierogi z kapustą i grzybami z dodatkiem śliwek. Wszystko przygotowane według regionalnych receptur z wykorzystaniem lokalnych produktów i przypraw, które rozgrzewają w zimowe dni.
Na restauracyjnych stołach nie powinno także zabraknąć rozgrzewających zup. Tutaj warto postawić na sezonowość i zaproponować naszym gościom kremową zupę borowikową z dodatkiem śmietany, kwaśny żur z wędzonką czy rosół z kaczki. Na deser szarlotka z cynamonem, miodownik lub grzane wino z przyprawami i miodem z okolicznych pasiek. Idealne dopełnienie oferty na chłodne dni!
Zimowe Mazury to nie tylko miejsce słynące z zapierających dech w piersiach krajobrazów, to doświadczenie smaku i spokoju - chwila odpoczynku przy kominku, zapach dymu czy widok ośnieżonych drzew odbijających się w tafli jeziora. Tutaj czas płynie wolniej, a każda potrawa opowiada historię regionu, jego natury, tradycji i gościnności.
Mazurska kuchnia zimowa, a szczególnie ta w okresie Bożego Narodzenia, to prawdziwa poezja smaków! Oparta przede wszystkim na lokalnych darach, począwszy od bogactwa ryb z okolicznych jezior, poprzez grzyby, aż po znane, a zarazem sycące produkty, takie jak kasza czy ziemniaki i kapusta, zachwyca autentycznością. To smaki, które warto odkryć na nowo.
Niekwestionowaną gwiazdą na świątecznym stole na Warmii i Mazurach, podobnie jak w wielu częściach Polski, nadal jest ryba. To podstawa menu, bez której trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie, jednak o ile w innych regionach króluje karp, o tyle w naszym regionie pojawia się całe bogactwo lokalnych słodkowodnych gatunków. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie, bo jest w czym wybierać! Czy to szczupak, sielawa, a może stynka, to ryby niezwykle smaczne i lubiane przez gości. Wprowadzając je do oferty, warto przemyśleć, w jaki sposób najlepiej je przygotować. Myślę, że świetnie sprawdzi się zwłaszcza klasyka: to gatunki, które mogą być zarówno wędzone, jak i smażone w całości, serwowane w galarecie, faszerowane lub podane w kremowym, szarym sosie.
Doskonałym wyborem są także okoń i lin. Choć zazwyczaj występują w wersji smażonej, warto pokusić się o przygotowanie duszonych w śmietanie. Z kolei węgorz, mimo że należy do ryb zdecydowanie droższych, także cieszy się popularnością wśród gości. Wędzony to prawdziwy mazurski rarytas! Warto zaproponować go w formie szlachetnej przystawki, która zachwyci gości i podkreśli świąteczny charakter dania.
Strzałem w dziesiątkę w bożonarodzeniowym menu będą - bez dwóch zdań - wszelkie rozgrzewające zupy wigilijne. Zarówno grzybowa, jak i rybna to esencjonalne klasyki. Ich bazą są grzyby zbierane późnym latem i jesienią w okolicznych lasach oraz ryby z lokalnych jezior.
Sycące dodatki, takie jak pierogi z kapustą i grzybami oraz plińce, czyli placki ziemniaczane w naszej odmianie regionalnej, także się sprawdzą, stając się smacznym i powszechnie lubianym dopełnieniem zimowej karty.
Oczywiście warto wspomnieć o świątecznych słodkościach i napojach. Moim zdaniem to nie mniej ważny element świątecznej oferty. Kończąc, muszę wspomnieć o nie mniej ważnych dla mnie świątecznych słodkościach i napojach. Jedną z najbardziej popularnych słodkości jest kojarzona tradycyjnie z Kresami kutia. Na Mazurach jej popularność stale rośnie. Poza tym liczy się głównie klasyka w postaci makowca i piernika. To aromatyczne ciasta, które, choć zachwycają prostotą, bo każdy je zna, wymagają umiejętności i znajomości techniki. Jeśli chodzi natomiast o coś do picia, to tradycyjnym wigilijnym napojem jest kompot z suszu. Podając go gościom, podkreślimy tradycyjny charakter świąt.
Pamiętajmy, że przygotowania do świąt Bożego Narodzenia w gastronomii nie kręcą się wyłącznie wokół wigilii. Wzorem domowych obchodów, należy przygotować zróżnicowane menu zarówno na pierwszy, jak i drugi dzień świąt. Strzałem w dziesiątkę będą różnorodne dania mięsne. Do ich przyrządzenia warto wykorzystać zwłaszcza drób, przede wszystkim kaczkę i gęś, a także prawdziwy skarb prosto z lasu, jakim jest dziczyzna. Mięso pieczone z jabłkami czy dodatkiem leśnej żurawiny to kulinarne arcydzieło. Smaczne, soczyste, a do tego bogate w aromaty.
Podsumowując, Warmia i Mazury oferują doświadczenia kulinarne na najwyższym poziomie. To wyjątkowy region, który warto odwiedzić nie tylko w sezonie letnim, ale również zimą, gdy świąteczne smaki zapraszają do odkrywania jakościowych produktów prosto z naszych lasów i jezior.
Boże Narodzenie na Mazurach to przede wszystkim smak świeżej ryby, suszonych grzybów i korzennych przypraw. Zapraszam do odkrywania zimowych smaków Warmii i Mazur - są proste, autentyczne i pełne serca.
autor: Marek Sykała, szef kuchni hotelu Plaża Hotel & Spa*** w Bogaczewie k. Morąga
Fot. PhotoMarketing_Szymańscy