Przyprawy nie tylko od święta
Głęboki aromat pieczystego, uwielbiany posmak umami czy delikatny smak warzyw korzeniowych wykończony dodatkiem płatków soli. Odpowiednia kompozycja przypraw, mikroziół i aromatów sezonu może zaczarować zimowe menu.
Zimą kuchnia nabiera wyjątkowej intensywności. W końcu to czas, w którym aromaty stają się głębsze, dania bardziej wyraziste, niekiedy wręcz konkretne, a goście - spragnieni kulinarnych doświadczeń, które rozgrzewają i budują świąteczny nastrój - poszukują wyjątkowego smaku. W tym sezonie szczególną rolę odgrywają przyprawy, bo to właśnie one mogą podkreślić magię Bożego Narodzenia ukrytą na talerzu. Produkty w połączeniu z suszonymi przyprawami, świeżymi mikroziołami i kreatywnymi mieszankami mogą sprawić, że zimowe menu zostanie w pamięci gości na długo po ostatniej zimowej kolacji.
Dobrze doprawione
Przyprawy i zioła to obowiązkowe elementy wyposażenia każdej profesjonalnej kuchni, potrzebne nie mniej niż garnki i patelnie. To kwestia, która nie powinna być spychana na margines. Po pierwsze wyznaczają jakość i charakter każdego dania, po drugie - nie tylko nadają smak, ale mogą go podbijać, podkreślając w ten sposób walory dania.
Umiejętny dobór przypraw do konkretnych składników to sztuka, która wymaga doświadczenia i wiedzy. Są dostępne bez względu na porę roku, dzięki czemu pozwalają szefom kuchni komponować dania o niezwykłym smaku, bogatym aromacie, którego nie dałoby się uzyskać, gdyby nie odpowiednia przyprawa.
Królowa jest tylko jedna
Niekwestionowaną królową w bogatej skarbnicy przypraw jest... sól. To podstawowa przyprawa, bez której trudno byłoby wyobrazić sobie gotowanie. Zarówno podkreśla smak, jak i może mieć znaczący wpływ na odczuwanie innych smaków. Potęguje słodycz, podbija gorzkość, podkreśla ostrość. To, bez dwóch zdań, numer jeden w kuchni. Mimo to warto pamiętać, żeby używać jej rozważnie. Przesolone danie to zmora każdego kucharza. Niedosolone może stać się solą w oku gości, którzy otrzymają danie bez smaku.
Kwintesencja smaku
Grudzień to sezon przypraw, które zapachem potrafią natychmiast przywołać skojarzenia związane zarówno z domem, ciepłem, jak i Bożym Narodzeniem. To jedyny okres w roku, gdy niemal każda polska kuchnia pachnie tak samo. Goździki, cynamon, anyż gwiaździsty, kardamon, imbir, suszona skórka pomarańczy, jałowiec, ziele angielskie i rozmaryn to nie tylko podstawowe elementy tradycji - to dostępne na wyciągnięcie ręki narzędzia, dzięki którym szefowie kuchni mogą opowiedzieć historię zimy na talerzu. Co tu dużo mówić - nawet najwyższej jakości składniki nie sprostają oczekiwaniom gości, jeśli danie będzie mdłe, niedoprawione lub zwyczajnie nijakie. Nie tędy droga!
Duszone mięsa, świąteczne pieczenie, pierogi z kapustą i grzybami, ryba po grecku, barszcz czerwony z uszkami czy grzane wina i koktajle w przeróżnych odmianach - klasyka znana i powszechnie lubiana zarówno w domowym zaciszu, jak i na restauracyjnym stole podczas wigilijnego spotkania z najbliższymi lub współpracownikami. To dania pełne smaku i aromatu. Co je łączy? Wszystkie zyskują niepowtarzalny smak właśnie dzięki odpowiednio dobranym przyprawom. W zależności od regionu Polski, w której występują, mogą pojawić się różnice, jednak są one znikome, uwzględniając całokształt świątecznego menu.
Coraz częściej używa się również nieco bardziej nowoczesnych dodatków, takich jak wędzona papryka, chipotle, suszona skórka limonki czy mieszanki przypraw inspirowane kuchniami świata. Dzięki nim klasyczne dania w świątecznej odsłonie można delikatnie zmodernizować, zachowując jednocześnie ich tradycyjny rdzeń.
Pamiętajmy jednak, że ilu szefów kuchni, tyle pomysłów na menu - dla jednych, tych, którzy zdecydowanie ostrożniej podchodzą do nowinek, świąteczna kuchnia oznacza przede wszystkim dania w klasycznym wydaniu, a dla innych to pole do niekończących się kulinarnych eksperymentów. Zarówno jedni, jak i drudzy znajdą, z pewnością, wierne grono odbiorców. To olbrzymi potencjał, z którego warto czerpać.
Świeżość w środku zimy
Zima kojarzy się z cięższymi, treściwymi daniami i słusznie. Jednak nowoczesna kuchnia pokazuje, że nawet najbardziej rozgrzewające potrawy warto przełamać świeżymi akcentami. Mikrozioła i mikroliście, takie jak mięta, bazylia, kolendra, rukiew wodna, burak czy nawet groszek, to idealny sposób, by wprowadzić do zimowego talerza zarówno piękne, żywe barwy, jak i kontrastowe tekstury oraz odświeżającą pikantność.
Dodając mikroliście do zup kremów na przykład z dyni, topinamburu czy pieczonego kalafiora, a także dań z dziczyzną lub rybą w roli głównej, można nadać kompozycji lekkość, podnosząc jej atrakcyjność wizualną.
Mikromięta świetnie komponuje się również z deserami świątecznymi, takimi jak piernik, makowiec czy panna cotta z pomarańczą. Mikroliście czerwonych buraków czy amarantusa mogą natomiast wprowadzić do potrawy dodatek świątecznej czerwieni, która jest subtelna, ale zarazem bardzo efektowna.
Autorski popis w zimowym menu
Sezon zimowy to czas, kiedy restauracje mogą wyróżnić się autorskimi mieszankami przypraw. Tworzenie własnych blendów - czy to do piernika, glazury do pieczonych warzyw, marynat do mięsa, czy aromatyzowania masła - staje się kulinarnym popisem restauracji.
Może to być piernikowy blend łączący cynamon, anyż, tonkę i kawę lub intensywna mieszanka jałowca, rozmarynu i wędzonej soli do dziczyzny. Albo cytrusowo-ziołowy miks do ryb, który przełamie zimowy ciężar dania za pomocą orzeźwiającego twistu. Własne kompozycje przypraw są tym, co goście zapamiętują, a co najważniejsze tym, do czego wracają.
Zima i święta Bożego Narodzenia to dla gastronomii czas naprawdę wyjątkowy. To moment, w którym przyprawy przestają być tylko dodatkiem, a stają się sercem dań. Wykorzystując pełnię ich możliwości, począwszy od silnie aromatycznych, suszonych, korzennych nut, poprzez świeżość mikroziół, aż po autorskie mieszanki, restauracje mogą zaoferować gościom coś znacznie więcej niż posiłek: mogą zaprosić na odkrywanie doświadczeń, które smakują jak święta.